Zdjęcia "Blow up"

BLOW UP

 

…Nie chodzi o pokazanie świata za murami jako przestrzeni egzotycznej, wywołującej ciekawość ze względu na niedostępność i tajemniczość lecz o skłonienie ludzi żyjących na wolności o spojrzenie w lustro.

Moi bohaterowie żyją, oddychają i czują, maja czas, ale czy my mamy ten czas? W wiezieniu fotografowałam ich około 11 miesięcy i jestem z powiększonym bagażem.

„Blow Up” to powiększenie, powiększenie do formatu galerii, uczuć, codziennych zmagań z poczuciem winy, z samym sobą, powiększenie w samotności, powiększenie do wyczerpania granic,…”

“Blow Up” składa się z około 200 fotografii.

Agnieszka Prusak

http://www.prw.pl/articles/view/1025/Powiekszenie-w-Entropii-Posluchaj
http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1505644,1,w-celi-zabojcow.read
http://www.entropia.art.pl/view_news.php?id=90&arc=1&year=2010
http://www.galeriaff.infocentrum.com/

http://www.entropia.art.pl/view_news.php?id=90

 

O wystawie „Blow up”

Cykl czarno-białych klasycznych fotografii zebranych pod wspólnym tytułem „Blow up”, czyli „Powiększenie”, Agnieszka Prusak zrobiła we wrocławskim Zakładzie Karnym.

Artystka nie tylko udokumentowała miejsca i ludzi, ale, dzięki wizualnej ekspresji, wydobyła dodatkowe, często przerażające sensy.

Wystawa składa się z kilku powiększonych i odbitych na płótnie kadrów, uchwyconych w czasie spacerów po więziennym dziedzińcu, fotoreportażu z więziennych cel, który pokazano w formie slideshow, a także niewielkiej instalacji, nazwanej kartoteką. W drewnianym pudełku wykonanym przez jednego z więźniów i ofiarowanym autorce wystawy, umieszczone zostały zdjęcia portretowe skazanych. Przegląda się je jak fiszki w bibliotece.

Zaprezentowane zdjęcia skomponowane zostały na zasadzie gry  światła i cienia zamkniętych w dynamicznych kompozycjach. Są tu wymowne rastry, kontrasty, czy też wyciemnienia. Jednak projekt Prusak ma wymiar nie tylko artystyczny, ale przede wszystkim mentalny. Autorka zdobyła zaufanie więźniów, którzy zgodzili się na publikację swoich wizerunków.

Jak w “Powiększeniu” Antonioniego Prusak na podstawie zdjęcia opowiada straszną historię. I choć nie wiemy, w jaki sposób przedstawione osoby złamały prawo, co zrobiły, to możemy być pewni, że kara izolacji, wykluczenia, sprawy ich pokuty nie rozwiąże.

Wielu modeli fotografki pręży muskuły, wzmacnia swe ciało, choć wie, że nie prędko będzie mogło ono opuścić więzienne mury. Jest to rodzaj sztuki dla sztuki, choć dającej nadzieję na przetrwanie. Fotografowani ufnie spoglądają w obiektyw, choć wiedzą, że będą narażeni na ocenę. Czy są pozbawieni lęku przed osądem, czy też nie zastanawiają się nad tym?

- Wielu próbowało grać przede mną kogoś innego – przyznaje Agnieszka Prusak. – Jednak te pozerskie foty w ogóle mnie nie interesowały. Po ich odrzuceniu pozostały obserwacje, w których skazani obnażają swoją twarz. Często są bezbronni, zagubieni, słabi. Nie chcą być takimi widziani, ale zgodzili się na wystawienie tych zdjęć. Nie traktuję wystawy jako oczyszczenia, formy wybaczenia i zmazania win, ale jest to, moim zdaniem, pierwszy krok do zrozumienia ich losu.

Wystawa ma charakter socjologiczno-psychologicznego studium postaci, jest dokumentem przerażającego, niedostępnego ogółowi świata.

Agata Saraczyńska, Gazeta Wyborcza

 

Powiększenie

Temat więzienia w fotografii polskiej obecny jest od niemalże stu lat. Już w roku 1925 słynny lubelski fotograf Ludwik Hartwig zilustrował reportaż o tamtejszym więzieniu na Zamku. Dzisiaj z tematem tym zmierza się wrocławianka, Agnieszka Prusak. Artystka, czyniąc bohaterem swego dzieła fenomen zakładu karnego, stworzyła świetny materiał dla socjologicznych analiz. Jako że Blow-up jest relacją z więzienia dla mężczyzn materiał ten idealnie nadaje się na genderową refleksję o męskości właśnie.

Karanie uwięzieniem zaczęto na masową skalę wprowadzać na przełomie XVIII i XIX wieku i jak pisze Michel Foucault, był to akces do “humanitaryzmu” sądownictwa karnego1. Więzienie miało być “karą społeczeństw cywilizowanych”. Od tego czasu powstało wiele koncepcji więzienia idealnego, z których największą sławę zdobył Bethamowski Panoptikon: budowla oparta na planie centralnym, w środku której znajdować się miała strażnicza wieża, zapewniająca nieustanną kontrolę więźniów oraz personelu przy jednoczesnej niemożliwości zweryfikowania rzeczywistej obecności strażnika przez skazanych.

Zakład karny, w którym Agnieszka Prusak zrealizowała Blow-up jest jednym z największych w Polsce. Postaci, które widzimy na fotografiach, to osoby z najsurowszymi wyrokami za najcięższe z przewinień. Fenomen tych fotografii polega, między innymi, na tym, iż więźniowie zgodzili się na ukazanie twarzy.

Socjologowie, starając się dociec przyczyn zachowań dewiacyjnych oraz przestępczych, wydali na świat wiele teorii. Te funkcjonalistyczne interpretują zachowania przestępcze jako wynik napięć strukturalnych pomiędzy grupami społecznymi przy jednoczesnym braku społecznych mechanizmów moralnej regulacji zachowań. Teoria etykietowania, którą reprezentuje Howard Becker to stanowisko, według którego uznanie danej jednostki za dewianta, a które rodzić może przestępczość, to wynik nie zachowania, lecz na przykład sposobu mówienia, ubioru, itp. Becker twierdził, iż “zachowania dewiacje to zachowanie, któremu ludzie przypisują taką etykietę”.2 Teorie konfliktu oraz nowa kryminologia rozpatrują przestępczość w kategoriach struktury społecznej z naciskiem na dążenia klas panujących do zachowania władzy.

Przemiany męskości w kulturze współczesnej to temat, który doczekał się wielu teoretycznych opracowań również w literaturze polskojęzycznej. Analizując ów kulturowy fenomen spotykamy dwa główne stanowiska interpretacyjne. Zbyszko Melosik, opisując feminizację męskiej tożsamość oraz męskiego ciała, medykalizację (szczególnie medykalizację impotencji oraz farmakolizację szczęścia) mówi o “kryzysie męskości”. Inni teoretycy głoszą tezę emancypacyjną. Podkreśla się tutaj uwalniający od stereotypów “prawdziwej męskości” wymiar obserwowanych przemian.

Więzienie, jako miejsce operujące specyficznymi kodami kulturowymi, formuje niemal każdy aspekt życia (od języka po budowę ciała). Jako takie zdaje się nie podlegać procesom emancypacyjnym, kryzys męskości zdaje się nie dotyczyć zakładów karnych. Męskość funkcjonuje w nich jako transcendentny habitus, matryca percepcji3 ukształtowana przez androcentryczną kulturę Zachodu. Zdjęcia Agnieszki Prusak są relacją ze świata rządzącego się prawami tożsamymi z patriarchalną, chrześcijańską kulturą, Jak udowadnia autor Nadzorować i karać, więzienie reprodukuje dominujące w świecie “poza murami” wzorce rodziny, armii, warsztatu fabrycznego, szkoły oraz sądownictwa. Wraz z nimi staje się enklawą “prawdziwej męskości”, twierdzą męskości typu macho. “Więzienie – to trochę surowsze koszary, szkoła bez pobłażliwości, mroczniejsza fabryka, ale w końcu nic jakościowo różnego”4 , pisze Foucault. W tym kontekście tytuł wystawy, który tłumaczyć należy jako “powiększenie” nabiera nieoczekiwanych znaczeń. Odsyła nie tylko do filmu Antonioniego, lecz staje się synonimem mechanizmów tworzących postać “męskiego przestępcy”, czyli powiększenie powszechnie akceptowanych cech jednostki do takich rozmiarów, iż zaczynają być postrzegane jako dewiacyjne.

Wiezienie, narzucając swoje zasady, kreuje “typ idealny” zbrodniarza, człowieka niebezpiecznego, symbolizującego nieprzystosowanie do życia wśród “normalnych”, “porządnych” obywateli. Bazując na stereotypach funkcjonujących wśród “wolnych”, więzienie powołuje do życia wirtualnego Obcego, ucieleśniającego społeczne lęki i frustracje kozła ofiarnego.

Zrealizowane przez Prusak grupowe fotografie więźniów potwierdzają ideę, w myśl której wiezienie i człowiek przestępczy są bytami bliźniaczymi. Co więcej zdaje się ono być powołane do życia, “aby zrealizować tożsamość ukonstytuowaną w społeczną esencję przekształconą w przeznaczenie”5. Silni mężczyźni, odważnie patrzący w obiektyw, muskularni, ubrani w dresy, sportowe buty, demonstrujący fizyczną i psychiczną moc. Cyniczni, zabawni w niebezpieczny sposób. Dynamiczne kadry fotografii ze spacerniaka – najbardziej voyerystyczne z cyklu – ukazują sposoby autokreacji więźniów poprzez eksponowanie sprawności i wytrzymałości fizycznej. Świat przedstawiony w reportażu Prusak emanuje energią niewypowiedzianej desperacji maskowanej przyjmowaniem roli “twardziela”. Artystka przełamuje nieco ów “teatr powszechny” portretami – “monodramą”, w których każdy bohater prezentuje siebie i swoje najbliższe otoczenie. Osobowość dopowiadają rekwizyty, przybrana poza. Bohaterowie prezentują się jako melancholicy, artyści-amatorzy, a nawet wczasowicze. Gdyby nie kontekst zdjęć spacerniaka, na których widzimy charakterystyczną architekturę, sieci karat, wieże strażnicze, “kryminalna” tożsamość bohaterów stałaby się mniej oczywista lub wręcz zupełnie niewidoczna.

Fascynacja portretami więźniów, to, iż chcemy poprzez fotografie, z dystansu, a jednak partycypować w ich świecie, zdaje się wynikać z potrzeby wiedzy. Dzięki nim możemy bowiem nazwać, scharakteryzować i dookreślić Zło. Paradoksalne jest to, iż upostaciowiając swego wroga społeczeństwo bazuje na najważniejszych dla siebie “męskich” wartościach: sile, odwadze, honorze, itp. Nadmiernie powiększone zaczynają symbolizować “siły chaosu” zagrażające rozbiciem zasad życia społecznego.

Portrety eksponuje artystka w wykonanym przez jednego z więźniów drewnianym obiekcie nazwanym “kartoteką”. Powszechnie kartoteka, jako miejsce zbioru danych, kojarzy się ze skrajną depersonalizacją; ludzi zastępuje w niej numer, symbol, suchy opis. Tutaj zasada ta została odwrócona: kartoteka okazuje się być zbiorem najbardziej intymnych obrazów cyklu. Wyczuwamy w nich jednak walczące ze sobą indywidualizację i stereotypizację. Nadal odwołują się one do tradycyjnego modelu męskości, w którym kobiecość jest uprzedmiatawiana do roli seksualnego fetysza (pornografia w celach), całość zaś posiada religijną legitymizację (portret więźnia z własnoręcznie wykonanym portretem Jana Pawła II).

Męskość we współczesnym świecie stała się kategorią płynną, coraz trudniej uchwytną. To, co nazywamy “kryzysem męskości”, wywołując frustracje zagubionych mężczyzn, może rodzić zachowania przestępcze. Patrząc z tej perspektywy więźniowie stają się ofiarami. Okazuje się bowiem, iż męskość, rozumiana “jako zdolność reprodukcyjna [...], ale też zdolność do walki i przemocy [...], jest przede wszystkim obciążeniem”6. Pierre Bourdieu uważa, iż “niektóre z postaci odwagi, zwłaszcza te obecne w zachowaniach żołnierzy czy policjantów [...], również w działaniach grup przestępczych [...] mają swe źródło w strachu przed utratą szacunku lub podziwu grupy”.7 Autor ten podkreśla, iż to, co nazywamy “odwagą, jest bardzo silnie uwikłane w tchórzostwo, wiele bowiem przypadków zabójstw, gwałtów, wykorzystania, nadużyć czy innych postaci dominacji dokonuje się na fundamencie typowo męskiego strachu przed wyłączeniem ze świata twardych i nieustraszonych mężczyzn”.8

Czarno-białe fotografie Agnieszki Prusak są zjawiskowe. Zjawiskowość ta nie opiera się na efektownych rozwiązaniach formalnych, lecz z faktu, iż ukazują żywy, pulsujący wewnątrz struktury społecznej, lecz niewidoczny na co dzień, rządzący się swoimi zasadami, obszar ludzkich działań.

Przemysław Chodań

1 Foucault Michel, Nadzorować i karać, Fundacja Aletheia, Warszawa 1998.

2 Cyt.za: Giddens Anthony, Socjologia, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 2004, s. 231.

3 Por. Bourdieu Pierre, Męska dominacja, Oficyna Naukowa, Warszawa 2006.

4 Foucault Michel, Nadzorować i karać, op.cit., s. 225.

5 Por. tamże, s. 64.

6 Bourdieu Pierre, Męska dominacja, Oficyna Naukowa, Warszawa 2006, s. 64.

7 Tamże, s. 66.

8 Tamże, s.66-67.